W diamentach od Valentino

Wszystkie panie i dziewczęta z pewnością pamiętają przypinane do faruszków szkolnych kołnierzyki, starannie krochmalone i prasowane przez troskliwe mamy. Ich eleganckie, pachnące praniem stosiki leżały pokornie w szufladach czekając na pierwszy dzień zajęć szkolnych po weekendzie. Jak wszystko w modzie, także i to dziewczęce akcesorium wróciło do łask. Nie kojarzy się jednak z granatowym mundurkiem a z wybiegami najznamienitszych projektantów. Dziergane na drutach czy szydełku, zdobione szlachetnymi kamieniami czy wykonane z rozmaitych tkanin lub skóry – każdy najpiękniej, jak tylko potrafi, podkreśli dekolt, rozświetli twarz i nada interesujący wygląd najprostszej bluzce. U Valentino ten trend potraktowany został bardzo dosłownie a jednocześnie niezwykle kobieco. Do śnieżnobiałych, sztywnych i perfekcyjnie zaprasowanych kołnierzy doczepione zostały ciężkie, gęsto zdobione naszyjniki z brylantów i innych cennych kruszców. Tego rodzaju kombinacja biurowej elegancji z wytwornością kosztownej biżuterii przynosi nieoczekiwany efekt, bardzo elegancki a zarazem trudny do zdefiniowania i w pewnym sensie nieoczywisty. Tak czy inaczej, w wartych grzechu klejnotach od Valentino na pewno nikt nie może poczuć się nieswojo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *